PIP często kontroluje, ale najczęściej jedynie upomina

Po nawet 250 czy 300 tys. euro mogą nałożyć francuskie czy niemieckie instytucje zajmujące się pilnowaniem czy w tych krajach nie jest łamane prawo pracy. A w Polsce?

Maksymalna kara wynosi 30 tys. zł. I nakłada ją nie Państwowa Inspekcja Pracy, lecz sąd. W ubiegłym roku nikt nie dostał takiej kary. Były jedynie cztery po 20 tys. zł – wylicza portal Money.pl.

Może to dlatego, że nikt nie łamie w Polsce prawa? Raczej nie. W końcu PIP przeprowadza około 90 tys. kontroli rocznie. I nakłada około 650 kar. A ich średnia wysokość to… 1306 zł. Niemal równie często co po mandaty sięga też po ustne upomnienia.

 

 

Źródło: Money.pl

 

 

 
 

Katagoria: Aktualności
Słowa kluczowe: , ,
Opublikowano 3 lata temu.
Publikacja była czytana: 1882  razy.